Zbiegi okoliczności, czyli tajemniczy świat synchroniczności

Czy często zdarza Ci się zobaczyć godzinę 12:12, 22:22 albo jakieś inne synchroniczne wzory? Czy zdarzyły Ci się kiedykolwiek dziwne zbiegi okoliczności, które przeczą logice i często prowadzą do magicznych zdarzeń? Czy w ogóle spotykasz znaki, zastanawiasz się nad ich sensem i znaczeniem?

Co sprawiło, że właśnie teraz jesteś w tym miejscu i to czytasz? Dlaczego właśnie w tej chwili, kiedy można być wszędzie i robić dosłownie wszystko, Ty jesteś właśnie na tym blogu? Być może ten wpis ma dla Ciebie większe znaczenie niż Ci się wydaje, może miał trafić właśnie do Ciebie, może w tym momencie zrodzi się w Tobie jakaś potężna myśl, a może to kwestia przypadku.

Opowiem Ci teraz na swoim przykładzie, jak zbiegi okoliczności poprowadziły mnie do mojego celu. 

To był 8 październik (o czym nawet wcale nie wiedziałam) na pozór dzień jak co dzień, zaczęłam od wypicia porannej herbaty na balkonie. Białe smugi po samolotach krzyżowały się na niebie. Chwyciłam telefon żeby zrobić zdjęcie, ku mojemu zdziwieniu wybiła akurat godzina 08:08. Jakiś czas później wyruszyłam z domu, jechałam do innego miasta gdzie miałam zrobić sesję zdjęciową, wtedy się zaczęło. Ósemki przybrały na takiej sile jakiej nigdy wcześniej nie spotkałam. Były dosłownie wszędzie, czułam się osaczona, nie potrafiłam się na niczym skupić, bo dobrze wiedziałam czego ode mnie chcą. Jak wiadomo, ósemka to liczba nieskończoności. Choć dawno przestałam jej ufać, to czułam że jakaś siła próbuje mi coś przekazać. Poddałam się w momencie kiedy zobaczyłam znak do miasta w którym mieszkał, wtedy dla mnie nieznajomy, z którym pisałam drugi dzień, odkąd moja przyjaciółka powiedziała mi „musisz go poznać, on jest taki jak ty”. Nie sądziłam, że poznamy się tak szybko, ale zrobiłam to, o co bym siebie nigdy nie podejrzewała. Zatankowałam samochód i pojechałam, 220 km żeby przekonać się na własnej skórze, o co tu w tym wszystkim chodzi. Czułam emocjonalny niepokój, w końcu jechałam do zupełnie obcej mi osoby, nic o niej nie wiedząc, tyle kilometrów. Choć starałam się je ignorować, ósemki nie dawały za wygraną, nawigacja wyświetlała już 88 km do celu, a jedyna aktywna stacja w radio nadawała na falach 88.1 Powtarzające się wtedy ósemki osłabiły mój niepokój, uświadamiając mi że postępuję prawidłowo. 

Dojechałam do celu, kiedy doszłam do miejsca spotkania, okazało się że umówiliśmy się przy kamienicy nr 8, przestało mnie to dziwić.  Wtedy pierwszy raz zobaczyłam i podałam rękę mężczyźnie który niebawem zostanie ojcem mojego dziecka. Po kilku godzinach rozmowy wyruszyłam a drogę powrotną, jadąc z centrum Szczecina kilkakrotnie mijałam sygnalizację świetlną która odlicza sekundy do zmiany z zielonego na czerwone światło. Za każdym razem jak przejeżdżałam nad głową zapalała mi się oczywiście ósemka. Nieskończoność mnie do niego zaprowadziła i nie chciała puścić.

Kiedy zbieżność zdarzeń występuje praktycznie nieustannie przez 24 godziny na dobę, tak jak było w moim przypadku czy nadal można je uważać za „zbieg okoliczności”? Czy to możliwe żeby do takiego stopnia występowały zbiegi okoliczności? Nie. Nie ma czegoś takiego jak zbieg okoliczności. 
Wszystko ma swój głębszy cel i sens. 

Interesujący jest fakt, że Ci którzy doskonalą swoje życie przez modlitwę lub medytację, pamiętają sny, doznają częściej synchroniczności w zwykłym codziennym toku zajęć. Dla osób tych, to zjawisko przestaje być niezrozumiałym incydentem i traci jakąkolwiek przypadkowość. Synchroniczność jest dostrzegalnym sygnałem, który ukazuje nam, że wchodzimy właśnie w coś większego. – P.M Atwater „Pamięć przyszłości”

Nie idź za czymś co nie istnieje, ale jeśli widzisz znaki, naucz się je rozpoznawać. Jeżeli idealny związek wydaje się spadać z nieba w idealnym momencie i nie zdecydujesz się na krok dalej pomimo, że wszystko na to wskazuje, możesz sobie potem pluć z brodę. Kiedy zaczniesz przeżywać synchroniczność zdarzeń, nie zastanawiaj się. Uważam, że przypadki nie istnieją a znaczenie ma nawet to z kim się mijasz na ulicy. 

2 Comments Add yours

  1. beata karwasz pisze:

    szok trafilam na twój post czytam i chce mi się śmiać przecież właśnie dziś jest 8 pazdziernika.Co do liczb mam identyko jesli 3 lub 13 wystąpi na mojej drodze życia to wiem że będzie dobrze.

  2. Jubusia Juba pisze:

    Jestem poruszona ta opowieścią. Nie było mnie tutaj od wypadku. Muszę nadrobić, ale przykuł uwagę ten post… Cudowny.
    A ja na telefonie mam ~80% baterii… Nieskończoność nad Wami czuwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *