Phone Mix Grudzień

Grudzień to zdecydowanie jeden z najbardziej magicznych miesięcy w roku. Aromat świeżo zaparzonej herbaty z miodem i imbirem unosi się w powietrzu, płomień świeczki radośnie faluje w takt subtelnych dźwięków. W domu czuć wyjątkową aurę, wszędzie porozstawiane figurki aniołów pilnują każdego okna w domu. Kanarki radośnie dogadzają, bo w domu jest kawałek lasu – choinka. Tegoroczna gwiazda zamieszania. W tym wszystkim ja pełna radości. W końcu mogę złapać chwilę oddechu, urządzam sobie spa dla umysłu. To już ostatnie dni do porodu. Muszę przygotować nasze nowe gniazdko na przyjęcie naszego gwieździstego synka. To się dzieje na prawdę, brzuch już pęka w szwach, Michał skręca łóżeczko dziecięce. Wszystko musi być idealne, ale jest tak mało czasu… Mój najwierniejszy kompan, Nasty wydaje się być niewzruszony na przygotowania do największej zmiany w naszym życiu, beztrosko leży w swojej ulubionej pozycji. Wciąż czekamy na kuchnie. W tym roku nie uda mi się upiec pierniczków, tydzień przed świętami trafiam do szpitala, gdzie spędzam 5 dni pod kroplówką. Udaje mi się wrócić na same święta.

M

2 Comments Add yours

  1. Ciesze się, że odkrywam wokół siebie coraz więcej kobiet, które czują energię i nie boją się o tym głośno mówić. Życzę Ci spokojnego porodu i najpiękniejszych chwil dla Was z synkiem 🙂

    1. Arbuzowamama pisze:

      <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *