Filmowo

Żeby nie było, że nie wychylam nosa spoza książek dziś będzie filmowo. Poza tym ciągle piszę o rzeczach typowo dla Pań, więc dzisiejszy post dedykuję Panom którzy ponoć też tu zaglądają, mam nadzieję że lubicie filmy science fiction. 


STRANGER THINGS jedyny serial, który mnie na prawdę porwał. Sam plakat drapie już moją pamięć o dzieciństwie, pierwsze skojarzenie E.T. Dużo się nie pomyliłam, film zrobiony jest na wzór lat 80, jednak jakość jest dzisiejsza co doskonale współgra. Dbałość o szczegóły, gra świateł, muzyka która potęguje filmowe doznania świetnie oddają klimat tamtych czasów. Pierwsze 8 minut filmu, sprawia że chce się go oglądać do samego końca. 

Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym nie wyraziła w tym tekście mojej ogólnej niechęci jaką pałam do seriali. Teraz możecie mnie potępić, ale nie obejrzałam nawet gry o tron, chociaż ze wszystkich popularnych seriali wydawał się być najatrakcyjniejszy. Znacznie bliższe jest mi kino tradycyjne. Stranger Tings jednak mnie urzekł perfekcją wylewającą się z ekranu. Sama fabuła jest na tyle ciekawa, że nie można skończyć na jednym odcinku. Na pewno idealnie sprawdzi się podczas jesiennych wieczorów. Żaden serial nie zrobił na mnie takiego wrażenia, ale nie będę dużej namawiać, po prostu musicie sprawdzić sami 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *