Filmowo Samsara

Samsara (2011) Ron Fricke

Jeśli jeszcze nie widziałeś tego filmu, koniecznie nadrób zaległości. Samsara to fenomenalny film dokumentalny, który bardzo zgrabnie odsłania realia dzisiejszego Świata. To prawda, że aby go obejrzeć trzeba mieć specyficzny nastrój i odpowiednio się do niego przygotować ponieważ płynie z niego bardzo głęboki przekaz. Dla mnie totalne arcydzieło. Oglądałam Samsarę chyba z 5 razy i za każdym razem czuje to samo przejęcie. Film odsłania piękno ale i problemy z jakimi boryka się człowiek. Porusza tematy dotyczące natury egzystencjalnej. Życie kontra śmierć, natura-cywilizacja, dobro Vs. zło. Aby go w pełni zrozumieć trzeba się w niego wczuć, wymaga od odbiorcy skupienia i pewnej dojrzałości. W przeciwieństwie do innych filmów brak w nim jakiejkolwiek narracji, całość dopełnia doskonale dobrana muzyka wprawiająca w odpowiedni nastrój, która podkreśla fotograficzne piękno ujęć. Podczas seansu można zauważyć, że film dzieli się na dwie części. Pierwsza – łagodna, ukazuje autentyczne piękno Świata, część druga przenosi w zupełnie inny wymiar i na pewno nie jest dla ludzi wrażliwych. Brak w niej jakiegokolwiek przekłamania, osoby takie jak ja, kochające zwierzęta muszą uzbroić się w stalowe nerwy. Jeśli mogłabym wysłać w kosmos jedną wiadomość to wybrałabym właśnie ten film, ponieważ jest esencją naszej cywilizacji. Dodatkowy byłaby to bardzo klarowna wiadomość, ponieważ staranność jaką Ron Fricke i cała jego ekipa włożyli w ten film jest po prostu niesamowita. Praca nad takim przedsięwzięciem wymaga wielkiego geniuszu i cierpliwości. Każde ujęcie jest przemyślane, nie ma tam nawet miejsca na bylejakość. To są lata ciężkiej pracy. Dla mnie pod każdym względem jest idealny. Nauczyciele powinni go puszczać w szkole na lekcji historii nowożytnej. Ilekroć bym go nie oglądała za każdym razem wyciągam z niego coś nowego. Dla przeciętnego odbiorcy, przyzwyczajonego do hollywoodzkich produkcji niektóre sceny mogą wydawać się ciężkie i niezrozumiałe, ale zapewniam, że warto zrobić wyjątek i popłynąć z nurtem Samsary. To niesamowita podróż po różnych krajach i ich kulturach. Jeśli Cię zachęciłam, bardzo proszę i podkreślam, że do tego filmu trzeba się odpowiednio przygotować. Najlepiej wyznaczyć sobie jeden wolny od pracy dzień, np. niedziele, przygotować sobie wygodne miejsce, które zapewni Ci pełne skupienie. Pamiętaj również aby film oglądać w wysokiej rozdzielczości (Full HD) i nie zapomnij zadbać o odpowiednie nagłośnienie. No i koniecznie daj mi znać po seansie jak Twoje wrażenia 😉 Na zachętę trailer
                             

2 Comments Add yours

  1. Suziii pisze:

    Nawet nie patrzę.. Gdy tylko napisałaś o zwierzętach.. nie dam rady! Nie zniosę drastycznych scen ze zwierzętami, nawet nie chcę sobie ich wyobrazić.. Fajnie, że uprzedziłaś o tym w poście, bo miałabym potem żal o to 🙂 Pozdrawiam.

    1. Arbuzowamama pisze:

      Aż tak drastyczne nie są, można zamknać oczy na ten czas bo szkda byłoby zrezygnować z całości 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *